Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#322990
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 972
- Otrzymane podziękowania 17597
Po dwudziestu minutach, o 16.38 Wanda wróciła na koniec poręczy, stała i rozglądała się. Dzieci zaczęły się przemieszczać po budce, któreś znalazło suchar i go skubało.
O 17.22 samiczka odleciała, ale w tej samej minucie wróciła przed wejście. Wskoczyła zaraz na próg, maluchy w krzyk, przeskoczyła więc z powrotem na poręcz. Później, do 18.33 odlatywała jeszcze sześć razy i wracała, nawoływała, wchodziła do budki. Wracała z niczym, a Czajnika wciąż nie było widać.
O 19.20 było widać na podglądzie cztery przeloty (dwa wprawo i dwa w lewo) sokoła z łupem. Trzy minuty później Wanda dostarczyła wreszcie dzieciom konkretną kolację. Wpadła wprost na próg wrzucając łup do budki, odpoczęła po czym weszła i zaczęła karmić. Dzieci drąc się rzuciły się na jedzenie - nawet samczyk jakoś się dopchał.
Po czasie zrezygnował, trzymał się z boku. Jak siostry pojadły, Wanda doniosła resztę łupu do samczyka i jego tylko karmiła, aż sam już nie chciał i mamie uciekł .
Po zakończonym karmieniu, o 20.07 Wanda wyskoczyla z budki
i minutę później poleciała poniżej budki. Wróciła po nieco ponad dziesięciu minutach na koniec poręczy i odpoczywa. O 21.29 przeniosła się na próg.
A tatusia ani widu, ani słychu do końca dnia ... Czajnik, przybywaj z samego rana, głodomorki wróciły do budki i czekają!
O 17.22 samiczka odleciała, ale w tej samej minucie wróciła przed wejście. Wskoczyła zaraz na próg, maluchy w krzyk, przeskoczyła więc z powrotem na poręcz. Później, do 18.33 odlatywała jeszcze sześć razy i wracała, nawoływała, wchodziła do budki. Wracała z niczym, a Czajnika wciąż nie było widać.
O 19.20 było widać na podglądzie cztery przeloty (dwa wprawo i dwa w lewo) sokoła z łupem. Trzy minuty później Wanda dostarczyła wreszcie dzieciom konkretną kolację. Wpadła wprost na próg wrzucając łup do budki, odpoczęła po czym weszła i zaczęła karmić. Dzieci drąc się rzuciły się na jedzenie - nawet samczyk jakoś się dopchał.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Po czasie zrezygnował, trzymał się z boku. Jak siostry pojadły, Wanda doniosła resztę łupu do samczyka i jego tylko karmiła, aż sam już nie chciał i mamie uciekł .
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Po zakończonym karmieniu, o 20.07 Wanda wyskoczyla z budki
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
i minutę później poleciała poniżej budki. Wróciła po nieco ponad dziesięciu minutach na koniec poręczy i odpoczywa. O 21.29 przeniosła się na próg.
A tatusia ani widu, ani słychu do końca dnia ... Czajnik, przybywaj z samego rana, głodomorki wróciły do budki i czekają!
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-18 23:58 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-05-19 05:32:50
awas
2026-05-18 20:17:23
Gawi
2026-05-19 05:00:31
anika
2026-05-19 09:53:02
Manta
2026-05-18 20:40:02
Iwona65
2026-05-18 20:48:25
xand
2026-05-19 10:18:19
niza
2026-05-19 08:22:16
radan
2026-05-18 19:25:25
elas59
2026-05-19 09:16:15
ewelin2212
2026-05-18 20:16:49
Guernsey2007
2026-05-18 19:40:52
IzaEs
2026-05-19 10:03:14
Fryckowa2008
2026-05-18 20:26:41
evanelina
2026-05-18 20:14:30
#323002
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2635
- Otrzymane podziękowania 41890
Wczesnym rankiem, przed piątą Wanda zeskoczyła z progu, gdzie wcześniej spała z głową w piórach. Przeszła na róg barierki, zagadała. Popatrzyła w kierunku budki
O 5:06 odleciała, wróciła w tej samej minucie.
Do ósmej czyniła tak jeszcze pięć razy.
Siedziała na końcu barierki, podchodziła pod okno, zobaczyć co u dzieci. Rozglądała się ale nie zagadywała, więc Czajnika pewnie nie zaobserwowała.
Przed ósmą weszła do budki, znalazła suchą kostkę z łapką, podzieliła między dwójkę chętnych dzieci.
Teraz (8:21) siedzi pod oknem i patrzy na okolicę.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 5:06 odleciała, wróciła w tej samej minucie.
Do ósmej czyniła tak jeszcze pięć razy.
Siedziała na końcu barierki, podchodziła pod okno, zobaczyć co u dzieci. Rozglądała się ale nie zagadywała, więc Czajnika pewnie nie zaobserwowała.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Przed ósmą weszła do budki, znalazła suchą kostkę z łapką, podzieliła między dwójkę chętnych dzieci.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Teraz (8:21) siedzi pod oknem i patrzy na okolicę.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
Ula
2026-05-19 07:32:40
awas
2026-05-19 13:26:55
Gawi
2026-05-19 07:13:49
anika
2026-05-19 09:53:12
Iwona65
2026-05-19 21:01:48
xand
2026-05-19 10:18:07
Bożka
2026-05-19 09:21:42
niza
2026-05-19 08:22:37
Kysza 09
2026-05-19 07:07:27
radan
2026-05-19 06:25:48
elas59
2026-05-19 09:16:03
ewelin2212
2026-05-19 06:29:16
Guernsey2007
2026-05-19 20:28:02
IzaEs
2026-05-19 10:03:37
Fryckowa2008
2026-05-19 14:39:58
#323022
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 972
- Otrzymane podziękowania 17597
Około 9-tej maluchy zaczęły popiskiwać i Wanda o 9.01 odleciała.
Wróciła o 9.48 z dużym, świeżym łupem.
Na barierce odpoczywała i po dwóch minutach wniosła łup do budki. Jak piórowała zdobycz, dzieci grzecznie czekały ustawione wokół mamy. Gdy zaczęła karmić samczyk stał przy progu i sporo zjadł. Potem zajadały siostry, dalej znów wszyscy. Jedna z sióstr dość długo męczyła się z wypluwką.
O 10.33 Wanda karmienie zakończyła, wyskoczyła przed budkę, rozglądała się,
potem zajęła się toaletą. Najedzone maluchy spokojnie zasnęły.
Później odlatywała cztery razy - o 11.53, 11.58, 12.14 i 13.04 - na kilka minut lub dłużej. Raz była w budce, ale dzieci podniosły alarm i szybko się wycofała.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wróciła o 9.48 z dużym, świeżym łupem.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Na barierce odpoczywała i po dwóch minutach wniosła łup do budki. Jak piórowała zdobycz, dzieci grzecznie czekały ustawione wokół mamy. Gdy zaczęła karmić samczyk stał przy progu i sporo zjadł. Potem zajadały siostry, dalej znów wszyscy. Jedna z sióstr dość długo męczyła się z wypluwką.
O 10.33 Wanda karmienie zakończyła, wyskoczyła przed budkę, rozglądała się,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
potem zajęła się toaletą. Najedzone maluchy spokojnie zasnęły.
Później odlatywała cztery razy - o 11.53, 11.58, 12.14 i 13.04 - na kilka minut lub dłużej. Raz była w budce, ale dzieci podniosły alarm i szybko się wycofała.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-20 01:08 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
awas
2026-05-19 17:32:12
Gawi
2026-05-19 15:38:18
anika
2026-05-19 16:39:07
Iwona65
2026-05-19 21:02:01
xand
2026-05-19 22:44:03
radan
2026-05-19 15:19:38
ewelin2212
2026-05-19 16:57:54
Guernsey2007
2026-05-19 20:28:12
IzaEs
2026-05-19 20:08:49
Fryckowa2008
2026-05-19 15:09:23
#323023
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 972
- Otrzymane podziękowania 17597
Po ostatnim wylocie wróciła za godzinę, o 14.05, z dużym, już częściowo przygotowanym łupem.
To trochę karmiła, to znów piórowała; dzieci krzyczały i przepychały się między sobą.
Samczyk szukał miejsca , by się wcisnąć, w końcu stanął przy oknie i patrzył . W pewnym momencie dwie panny zaczęły ciągnąć łup, ale interweniowała mama i łup zabrała. W końcu, wcześniej czy później, wszystkie maluchy sporo zjadły, same też czasem łup skubały.
Resztki Wanda skubała, w międzyczasie namawiając jeszcze dzieci.
O 14.49 wyskoczyła z budki na barierkę, tam obserwowała, czyściła pióre, przysypiała. O 16.16 odleciała.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
To trochę karmiła, to znów piórowała; dzieci krzyczały i przepychały się między sobą.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Samczyk szukał miejsca , by się wcisnąć, w końcu stanął przy oknie i patrzył . W pewnym momencie dwie panny zaczęły ciągnąć łup, ale interweniowała mama i łup zabrała. W końcu, wcześniej czy później, wszystkie maluchy sporo zjadły, same też czasem łup skubały.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Resztki Wanda skubała, w międzyczasie namawiając jeszcze dzieci.
O 14.49 wyskoczyła z budki na barierkę, tam obserwowała, czyściła pióre, przysypiała. O 16.16 odleciała.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-20 01:37 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
awas
2026-05-19 17:32:21
Gawi
2026-05-19 15:38:24
anika
2026-05-19 16:39:15
Iwona65
2026-05-19 21:02:13
xand
2026-05-19 22:43:51
niza
2026-05-19 18:48:13
Czartusia
2026-05-19 16:27:44
Kysza 09
2026-05-19 16:07:28
radan
2026-05-19 15:19:28
ewelin2212
2026-05-19 16:58:04
Guernsey2007
2026-05-19 20:28:21
IzaEs
2026-05-19 20:08:56
Fryckowa2008
2026-05-19 17:44:30
evanelina
2026-05-19 17:58:20
#323033
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 972
- Otrzymane podziękowania 17597
Podczas nieobecności Czajnika Wanda bardzo się stara, by dzieci nie były głodne. Trzeci już dziś duży łup przyniosła do budki o 17.07.
Maluchy nie były chyba aż tak bardzo głodne, bo powoli, po jednym dołączały do karmiącej mamy. Później jadła już cała czwórka.
Wanda zakończyła kolację o 17.34, wyskoczyła z budki na poręcz, najwyraźniej kogoś obserwowała. O 19.17 poleciała.
O 19.48 Wanda przyleciała na koniec barierki, ale za moment zerwała się czymś spłoszona i odleciała. Wróciła o 21.10 przed wejście, uważnie rozglądała się, często spoglądała w górę, Dopiero o 23.00 przeniosła się na próg i śpi pilnując dzieci.
Czajnika nie widziałam na podglądzie przez cały dzień, ale wierzę, że jest gdzieś blisko swojej rodziny ...
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Maluchy nie były chyba aż tak bardzo głodne, bo powoli, po jednym dołączały do karmiącej mamy. Później jadła już cała czwórka.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wanda zakończyła kolację o 17.34, wyskoczyła z budki na poręcz, najwyraźniej kogoś obserwowała. O 19.17 poleciała.
O 19.48 Wanda przyleciała na koniec barierki, ale za moment zerwała się czymś spłoszona i odleciała. Wróciła o 21.10 przed wejście, uważnie rozglądała się, często spoglądała w górę, Dopiero o 23.00 przeniosła się na próg i śpi pilnując dzieci.
Czajnika nie widziałam na podglądzie przez cały dzień, ale wierzę, że jest gdzieś blisko swojej rodziny ...
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-20 01:59 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Iwona65
2026-05-19 22:16:06
xand
2026-05-19 22:43:31
ewelin2212
2026-05-20 03:44:46
Guernsey2007
2026-05-20 01:20:46
AgaGw
2026-05-19 23:15:25
evanelina
2026-05-19 22:25:58
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.381 s.




