Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#322813
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 972
- Otrzymane podziękowania 17597
O 9.26 Wanda z progu poleciała, a dzieci zaczęły się przemieszczać, jedno ciekawe świata wyglądało przez okno. Jedno wynalazło jakąś kostkę i samo zaczęło ją skubać.
O 9.40 przed wejście przyleciał Czajnik z jerzykie, a zaraz za nim, jak cień, zjawiła się Wanda. Łup przejęła
i zaczęła karmić, a tata po minucie odleciał.
Karmienie trwało 7 minut, Wanda zaraz weszła na próg, o 10.09 przeskoczyła na barierkę i poleciała. Po dwóch minutach wróciła, potem jeszcze raz wyleciała i wróciła.
Po następnym wylocie o 10.19 wróciła dopiero o 11.36, przynosząc duży, świeży łup.
Odpoczywała na poręczy przez dwie minuty, potem wniosła łup do budki i zaczęła piórować. Zaraz dzieci podniosły alarm, więc zaczęła karmienie.
Jadły wszystkie wrzeszcząc i wyrywając mamie kęsy z dzioba.
Długo karmiła, jeden z maluchów już leżał koło łupu, drugi na stojąco przysypiał, a ona namawiała dalej.
Potem jeszcze piórowała skrzydła i nadal podawała kęsy dzieciom. Około 12.28 jedno dostało łapkę, z którą męczyło się dość długo. Mama nie pomogła, o 12.30 skończyła karmienie i wyszła na próg, a o 13.06 poleciała.
O 9.40 przed wejście przyleciał Czajnik z jerzykie, a zaraz za nim, jak cień, zjawiła się Wanda. Łup przejęła
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
i zaczęła karmić, a tata po minucie odleciał.
Karmienie trwało 7 minut, Wanda zaraz weszła na próg, o 10.09 przeskoczyła na barierkę i poleciała. Po dwóch minutach wróciła, potem jeszcze raz wyleciała i wróciła.
Po następnym wylocie o 10.19 wróciła dopiero o 11.36, przynosząc duży, świeży łup.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Odpoczywała na poręczy przez dwie minuty, potem wniosła łup do budki i zaczęła piórować. Zaraz dzieci podniosły alarm, więc zaczęła karmienie.
Jadły wszystkie wrzeszcząc i wyrywając mamie kęsy z dzioba.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Długo karmiła, jeden z maluchów już leżał koło łupu, drugi na stojąco przysypiał, a ona namawiała dalej.
Potem jeszcze piórowała skrzydła i nadal podawała kęsy dzieciom. Około 12.28 jedno dostało łapkę, z którą męczyło się dość długo. Mama nie pomogła, o 12.30 skończyła karmienie i wyszła na próg, a o 13.06 poleciała.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-13 22:23 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-13 11:02:26
awas
2026-05-13 13:36:22
Gawi
2026-05-13 10:37:56
anika
2026-05-13 15:46:44
Manta
2026-05-13 20:55:54
Iwona65
2026-05-13 22:06:12
niza
2026-05-17 10:40:03
Baszka
2026-05-14 04:50:35
Kysza 09
2026-05-13 12:31:31
radan
2026-05-13 12:43:06
ewelin2212
2026-05-14 20:32:49
Guernsey2007
2026-05-15 09:20:13
IzaEs
2026-05-13 16:50:34
Fryckowa2008
2026-05-13 14:08:52
evanelina
2026-05-13 12:39:21
#322819
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 972
- Otrzymane podziękowania 17597
O 13.07 Wanda wróciła z dużym łupem; stała na poręczy i nawoływała, po trzech minutach z łupem odleciała.
Wróciła o 13.24 na koniec barierki, już bez łupu. Potem przeniosła się na próg, o 14.04 odleciała, po 20 minutach wróciła. Po 15. jeszcze raz poleciała, nie było jej ponad godzinę.
Wróciła o 16.27 przed wejście, zaraz maluchy zaczęły krzyczeć. Weszła na próg, oceniła sytuację
i o 16.31 znów poleciała.
Wróciła dwie minuty później, tym razem z wcześniej złowionym łupem. Przez chwilę w budce piórowała i zaraz zaczęła karmić - wszystkie dzieciaki rzuciły się na jedzenie.
Karmiła przez prawie pół godziny.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wróciła o 13.24 na koniec barierki, już bez łupu. Potem przeniosła się na próg, o 14.04 odleciała, po 20 minutach wróciła. Po 15. jeszcze raz poleciała, nie było jej ponad godzinę.
Wróciła o 16.27 przed wejście, zaraz maluchy zaczęły krzyczeć. Weszła na próg, oceniła sytuację
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
i o 16.31 znów poleciała.
Wróciła dwie minuty później, tym razem z wcześniej złowionym łupem. Przez chwilę w budce piórowała i zaraz zaczęła karmić - wszystkie dzieciaki rzuciły się na jedzenie.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Karmiła przez prawie pół godziny.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-13 21:52 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-13 20:43:03
raktoja
2026-05-14 07:37:32
awas
2026-05-13 20:29:53
Gawi
2026-05-13 17:46:28
anika
2026-05-13 18:15:43
Manta
2026-05-13 20:56:53
Iwona65
2026-05-13 22:06:28
niza
2026-05-17 10:40:30
Baszka
2026-05-14 04:51:07
Kysza 09
2026-05-13 17:47:33
elas59
2026-05-16 09:19:10
ewelin2212
2026-05-14 20:32:58
Guernsey2007
2026-05-15 09:20:54
IzaEs
2026-05-13 17:53:11
Fryckowa2008
2026-05-13 18:16:55
#322821
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 972
- Otrzymane podziękowania 17597
O 17.01, kiedy Wanda kończyła karmienie i namawiała jeszcze jednego malucha na jakąś kosteczkę, na poręczy wylądował Czajnik z następnym dużym łupem. Mama nadal wciskała dziecku kość, a Czajnik poczekał chwilę i wtargał łup do budki.
Wanda łup przejęła, Czajnik za chwilę odleciał. Samiczka jednak już nie karmiła, łup wyniosła i o 17.04 z nim odleciała. Najedzone maluchy ruszyły kupry i trochę poprzemieszczały się po budce - kiedy one tak urosły!
A o 17.18 wrócił Czajnik na koniec barierki. Po dwóch minutach wszedl do budki, przeszukał podłoże, z jakąś resztką wszedł na próg i ją dokończył. Oczyścił szpony i wrócił na koniec barierki. FILM Tam czyścił pióra i trochę przysypiał.
O 18.15 dołączyła Wanda; siedzieli tak razem przez około pół minuty,
po czym Czajnik poleciał. Wanda po dłuższej chwili weszła do budki, wyszukała jeszcze jakieś resztki i dokarmiała największe żarłoki. Niektóre już nawet częstowały się same.
O 18.27 weszła na próg i dwie minuty później poleciała.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wanda łup przejęła, Czajnik za chwilę odleciał. Samiczka jednak już nie karmiła, łup wyniosła i o 17.04 z nim odleciała. Najedzone maluchy ruszyły kupry i trochę poprzemieszczały się po budce - kiedy one tak urosły!
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
A o 17.18 wrócił Czajnik na koniec barierki. Po dwóch minutach wszedl do budki, przeszukał podłoże, z jakąś resztką wszedł na próg i ją dokończył. Oczyścił szpony i wrócił na koniec barierki. FILM Tam czyścił pióra i trochę przysypiał.
O 18.15 dołączyła Wanda; siedzieli tak razem przez około pół minuty,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
po czym Czajnik poleciał. Wanda po dłuższej chwili weszła do budki, wyszukała jeszcze jakieś resztki i dokarmiała największe żarłoki. Niektóre już nawet częstowały się same.
O 18.27 weszła na próg i dwie minuty później poleciała.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-13 22:28 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-13 20:43:14
raktoja
2026-05-13 20:47:26
awas
2026-05-13 20:30:11
Gawi
2026-05-13 19:13:05
anika
2026-05-13 18:16:03
Manta
2026-05-13 20:58:48
Iwona65
2026-05-13 22:06:49
niza
2026-05-17 10:41:29
Baszka
2026-05-14 04:51:56
Czartusia
2026-05-13 17:47:35
Kysza 09
2026-05-13 17:50:58
radan
2026-05-13 18:20:40
ewelin2212
2026-05-14 20:33:14
Guernsey2007
2026-05-15 09:38:38
IzaEs
2026-05-13 17:53:17
Fryckowa2008
2026-05-13 18:17:29
evanelina
2026-05-13 17:58:41
#322835
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2635
- Otrzymane podziękowania 41890
Wandy nie było do 20:10 wtedy wróciła pod okno. Po 8 minutach poleciała, bo widziała już chyba, że kolejna kolacja się zbliża.
Czajnik przyniósł spory kawałek, Wanda go przejęła na poręczy.
Dzieci jadły i piszczały. Jak Wanda odrywała kęs, wszystkie cztery się na niego rzucały.
Wreszcie po kilkunastu minutach, maluchy jeden po drugim odpadały, o 20:37 nasycił się ostatni i już tylko Wanda skubała resztki. Wyszła o 20:47 z piórkiem przy dziobie.
Na poręczy doprowadziła się do porządku i za jakiś czas zasnęła w postaci zgrabnej kulki.
O 21:52 przeniosła się za spaniem na próg.
Czajnik przyniósł spory kawałek, Wanda go przejęła na poręczy.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Dzieci jadły i piszczały. Jak Wanda odrywała kęs, wszystkie cztery się na niego rzucały.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wreszcie po kilkunastu minutach, maluchy jeden po drugim odpadały, o 20:37 nasycił się ostatni i już tylko Wanda skubała resztki. Wyszła o 20:47 z piórkiem przy dziobie.
Na poręczy doprowadziła się do porządku i za jakiś czas zasnęła w postaci zgrabnej kulki.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 21:52 przeniosła się za spaniem na próg.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-14 09:40:13
raktoja
2026-05-14 07:37:45
awas
2026-05-14 10:03:13
Gawi
2026-05-14 04:28:25
anika
2026-05-14 11:07:01
Iwona65
2026-05-13 22:10:16
Bożka
2026-05-14 07:52:43
niza
2026-05-17 10:41:51
Baszka
2026-05-14 04:52:09
Czartusia
2026-05-14 08:11:29
Kysza 09
2026-05-14 04:03:36
ewelin2212
2026-05-14 20:33:27
Guernsey2007
2026-05-15 09:39:15
IzaEs
2026-05-14 07:17:59
Fryckowa2008
2026-05-14 04:25:37
evanelina
2026-05-14 04:34:36
#322839
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2635
- Otrzymane podziękowania 41890
Dziś tata się jeszcze nie pokazał, nie dostarczył jak zwykle śniadania.
Wanda przed czwartą poleciała na blisko godzinę. Potem jeszcze trochę dosypiała na progu. Zaglądała do budki, przeglądała resztki, pilnowała dzieci
One na jej widok wszczynały alarm i skubały dziób.
Wanda o 6:06 wyszła na próg, o 6:22 poleciała. Maluchy prostowały skrzydła, czasem urządzały spacery, czasem skubały znalezione kostki.
Wanda wróciła pod okno o 7:47 i dzieci rozpoczęły koncert. Mama po 4 minutach poleciała, za jakiś czas widać było jej przelot z łupem i o 7:54 wylądowała na barierce z posiłkiem. Był duży, ale wydawał mi się wczorajszy.
Zaraz po kilku próbach Wanda wskoczyła z nim do budki i rozpoczęło się późne śniadanie.
Najpierw jadły trzy, czwarty przysypiał w kącie, dopiero po kilku minutach się zorientował, że śniadanie trwa.
Maluchy jadły żarłocznie, piszczały nawet już po dłuższym czasie napełniania brzuchów.
Karmienie zakończyło się po blisko 50 minutach, poszło chyba wszystko, Wanda wyszła na próg z piórkiem u dzioba.
późne śniadanie - fragmenty
Potem przeniosła się na róg poręczy i tak siedziała czasem przeczesując piórka do 9:34.
Wanda przed czwartą poleciała na blisko godzinę. Potem jeszcze trochę dosypiała na progu. Zaglądała do budki, przeglądała resztki, pilnowała dzieci
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
One na jej widok wszczynały alarm i skubały dziób.
Wanda o 6:06 wyszła na próg, o 6:22 poleciała. Maluchy prostowały skrzydła, czasem urządzały spacery, czasem skubały znalezione kostki.
Wanda wróciła pod okno o 7:47 i dzieci rozpoczęły koncert. Mama po 4 minutach poleciała, za jakiś czas widać było jej przelot z łupem i o 7:54 wylądowała na barierce z posiłkiem. Był duży, ale wydawał mi się wczorajszy.
Zaraz po kilku próbach Wanda wskoczyła z nim do budki i rozpoczęło się późne śniadanie.
Najpierw jadły trzy, czwarty przysypiał w kącie, dopiero po kilku minutach się zorientował, że śniadanie trwa.
Maluchy jadły żarłocznie, piszczały nawet już po dłuższym czasie napełniania brzuchów.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Karmienie zakończyło się po blisko 50 minutach, poszło chyba wszystko, Wanda wyszła na próg z piórkiem u dzioba.
późne śniadanie - fragmenty
Potem przeniosła się na róg poręczy i tak siedziała czasem przeczesując piórka do 9:34.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-16 00:29 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-05-14 09:40:22
raktoja
2026-05-14 07:37:54
awas
2026-05-14 10:03:55
Gawi
2026-05-14 07:38:24
anika
2026-05-14 11:07:35
Bożka
2026-05-14 07:54:15
niza
2026-05-17 10:43:02
Baszka
2026-05-18 04:49:19
Kysza 09
2026-05-14 13:45:17
radan
2026-05-14 07:37:53
ewelin2212
2026-05-14 20:34:26
Guernsey2007
2026-05-15 09:40:11
IzaEs
2026-05-14 12:50:49
Fryckowa2008
2026-05-14 14:54:38
evanelina
2026-05-14 08:04:11
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.401 s.




