Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

#320886 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2501
  • Otrzymane podziękowania 39771
Po południu, o 14:30 na dyżurze w budce był Czajnik.

O 15:27 na koniec kraty przyleciała Wanda. Siedziała, czyściła i skubała pióra.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Widać na zdjęciu łyse miejsca na piersi, m.in. tam, gdzie miała ślady krwi po pogoni za intruzką. Myślę że miała tam zadrapanie, a ponieważ plamy lęgowe są bardzo ukrwione, to trochę krwi jej się sączyło. Czyli nie była to poważna rana, ale jednak uszkodzenie.

Wanda przeszła na poręcz (ona zawsze wchodzi na poręcz, w odróżnieniu od Czajnika, który wskakuje - pewnie to różnica gabarytów).
Dalej tam siedziała czasem skubiąc pióra, a czasem obserwując okolicę tyłem do budki.
Poleciała za komin o 17:15.
Wróciła o 17:33 z mocno ogryzionym kawałkiem łupu.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Stała z nim dwie minuty. Poleciała, za parę chwil było widać w dole przelot.
Za kolejne dwie minuty zjawiła się ponownie, już z pustymi szponami. Parę chwil spędziła na czyszczeniu dzioba o poręcz.
O 17:38 przeszła na próg i wyprosiła Czajnika z dyżuru.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Nie robił problemów - poleciał.
A Wanda rozpoczęła opiekę nocną.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-03-31 08:33 · 2026-03-31 08:42
#320897 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2501
  • Otrzymane podziękowania 39771
Czajnik przyleciał rano o 5:53 i zachowywał się tak jak ostatnio: wołał przeciągle, stał na końcu kraty i barierki, potem zbliżał się stopniowo do okna, odzywając się.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Wanda odleciała o 5:57, a wtedy samczyk przejął wysiadywanie.
Wanda wróciła o 6:06: siedziała na rogu, drapała się i czyściła pióra, a Czajnik w budce poćwierkiwał.
Odleciała o 6:22 na kwadrans, po powrocie czyściła dziób o poręcz, czyli pewnie była na śniadaniu. Zerkała do środka czasem
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 7:19 weszła na próg, porozmawiali chwilę z Czajnikiem. On się z jaj nie ruszał, ona nie naciskała. Parę minut tak trwali oboje, w końcu o 7:26 Wanda dała sygnał do zmiany: weszła do środka, zagadała. Wtedy Czajnik opuścił posterunek i poleciał, a samiczka zasiadła.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
#320902 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2501
  • Otrzymane podziękowania 39771
Podsypiająca Wanda na dyżurze
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 11:53 wstała z jaj i poleciała.
Nie minęła minuta od jej odlotu i na zmianę stawił się Czajnik. 
Przyglądał się przez parę chwil ścianie i kamerze. A może nasłuchiwał.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 11:56 na róg barierki wróciła Wanda. Czyściła pióra, zerkała czy wszystko w porządku.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Potem znowu siedziała tyłem i obserwowała (być może w tamtych okolicach przebywa często obca i Wanda ma ją na oku). 

Odleciała o 13:11.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-03-31 20:20 · 2026-04-02 01:13
#320908 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2501
  • Otrzymane podziękowania 39771
Dziś po południu rezydenci byli bardzo aktywni - wciąż kręcili się przy gnieździe.

Wanda wróciła o 13:32. Siedziała na rogu, potem z progu sprawdziła czy w budce wszystko w porządku i o 13:35 poleciała.
Po 9 minutach już była z powrotem: wyczyściła dziób o poręcz, skubała pióra. O 14:02 wyprosiła Czajnika z budki i zasiadła na jajach. film  
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
 

O 14:27 widoczne były przeloty sokoła i za chwilę na końcu kraty zjawił się samczyk z dużą, rozłożystą resztą łupu. Stał tam kilka minut, a Wanda nie reagowała. Wreszcie ruszył w kierunku okna i wtarabanił się z łupem do budki. Wanda wyskoczyła, odleciała.
O 14:34  wróciła i z końca barierki obserwowała, co ten chłopak wyprawia (bo faktycznie nie wiadomo po co przytaszczył te wyjątkowo nieporęczne resztki). Czajnik ma fantazję   😉
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.

 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Czajnik wyskoczył z łupem z budki, a Wanda rzuciła się za nim. Potem widać było sokole przeloty z łupem, a ponieważ to Czajnik przyleciał okryć jaja, więc prawdopodobnie Wanda przejęła resztki.
Ale już o 14:38 Wanda pojawiła się na poręczy. Przeszła parę kroków w kierunku okna, zobaczyć czy Czajnik jest. Był, więc samiczka przedreptała z powrotem na koniec barierki.
Za kilka minut stanęła nad Czajnikiem w oknie. Nie popędzała go, a on leżał dalej. Ponieważ nie chciał się domyślić, o 14:47 Wanda weszła do środka i wtedy Czajnik poleciał.
Nie na długo - już o 15:06 stał na poręczy, zerkał w kierunku okna i przybliżał się do wejścia.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-03-31 20:43 · 2026-04-02 22:35
#320910 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2501
  • Otrzymane podziękowania 39771
Za jakiś czas zastałam Wandę zapamiętale wygarniającą kamyczki spod okna.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Potem przeszła do kąta, zostawiła jaja i dalej przerzucała kamyki (do tej pory prawie tego nie robiła, dziś pierwszy raz zobaczyłam tak intensywne przetrząsanie podłoża).

O 17:55 przyleciał Czajnik z przekąską (na szczęście tym razem niewielką😉) .
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Dłuższą chwilę zachęcał Wandę, żeby łup odebrała. Ona wyskoczyła i uciekła, on jeszcze postał, poćwierkał. Za dwie minuty odleciał, a zaraz widać było w dole podążający za nim szary kształt (czyli Wandę). 
Za minutę Czajnik przybył do jaj, a za kolejne dwie Wanda stawiła się na końcu poręczy. Była do 18:11,
odleciała na 15 minut.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Po powrocie czyściła dziób - czyli pewnie skorzystała z czajnikowej przekąski.
O 19:16 przeszła na próg poinformować Czajnika, że czas na zmianę.
 Wystarczyło, że chwilę pociokała, nie musiała schodzić do środka - samczyk sam się zebrał i odleciał.
A Wanda objęła nocny dyżur.
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.421 s.
Zasilane przez Forum Kunena