Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
13 May 2026 12:34 · 13 May 2026 22:23
#322813 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 972 posts
  • Thank you received 17606
O 9.26 Wanda z progu poleciała, a dzieci zaczęły się przemieszczać, jedno ciekawe świata wyglądało przez okno. Jedno wynalazło jakąś kostkę i samo zaczęło ją skubać.

O 9.40 przed wejście przyleciał Czajnik z jerzykie, a zaraz za nim, jak cień, zjawiła się Wanda. Łup przejęła
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


i zaczęła karmić, a tata po minucie odleciał.
Karmienie trwało 7 minut, Wanda zaraz weszła na próg, o 10.09 przeskoczyła na barierkę i poleciała. Po dwóch minutach wróciła, potem jeszcze raz wyleciała i wróciła.
Po następnym wylocie o 10.19 wróciła dopiero o 11.36, przynosząc duży, świeży łup.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Odpoczywała na poręczy przez dwie minuty, potem wniosła łup do budki i zaczęła piórować. Zaraz dzieci podniosły alarm, więc zaczęła karmienie.
Jadły wszystkie wrzeszcząc i wyrywając mamie kęsy z dzioba.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Długo karmiła, jeden z maluchów już leżał koło łupu, drugi na stojąco przysypiał, a ona namawiała dalej.
Potem jeszcze piórowała skrzydła i nadal podawała kęsy dzieciom. Około 12.28 jedno dostało łapkę, z którą męczyło się dość długo. Mama nie pomogła, o 12.30 skończyła karmienie i wyszła na próg, a o 13.06 poleciała.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
13 May 2026 19:37 · 13 May 2026 21:52
#322819 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 972 posts
  • Thank you received 17606
O 13.07 Wanda wróciła z dużym łupem; stała na poręczy i nawoływała, po trzech minutach z łupem odleciała.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wróciła o 13.24 na koniec barierki, już bez łupu. Potem przeniosła się na próg, o 14.04 odleciała, po 20 minutach wróciła. Po 15. jeszcze raz poleciała, nie było jej ponad godzinę.
 
Wróciła o 16.27 przed wejście, zaraz maluchy zaczęły krzyczeć. Weszła na próg, oceniła sytuację
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


i o 16.31 znów poleciała.

Wróciła dwie minuty później, tym razem z wcześniej złowionym łupem. Przez chwilę w budce piórowała i zaraz zaczęła karmić - wszystkie dzieciaki rzuciły się na jedzenie.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Karmiła przez prawie pół godziny.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
13 May 2026 19:47 · 13 May 2026 22:28
#322821 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 972 posts
  • Thank you received 17606
O 17.01, kiedy Wanda kończyła karmienie i namawiała jeszcze jednego malucha na jakąś kosteczkę, na poręczy wylądował Czajnik z następnym dużym łupem. Mama nadal wciskała dziecku kość, a Czajnik poczekał chwilę i wtargał łup do budki.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wanda łup przejęła, Czajnik za chwilę odleciał. Samiczka jednak już nie karmiła, łup wyniosła i o 17.04 z nim odleciała. Najedzone maluchy ruszyły kupry i trochę poprzemieszczały się po budce - kiedy one tak urosły! 
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


A o 17.18 wrócił Czajnik na koniec barierki. Po dwóch minutach wszedl do budki, przeszukał podłoże, z jakąś resztką wszedł na próg i ją dokończył. Oczyścił szpony i wrócił na koniec barierki. FILM Tam czyścił pióra i trochę przysypiał. 

O 18.15 dołączyła Wanda; siedzieli tak razem przez około pół minuty,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


po czym Czajnik poleciał. Wanda po dłuższej chwili weszła do budki, wyszukała jeszcze jakieś resztki i dokarmiała największe żarłoki. Niektóre już nawet częstowały się same. 
O 18.27 weszła na próg i dwie minuty później poleciała.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
#322835 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2635 posts
  • Thank you received 41895
Wandy nie było do 20:10  wtedy wróciła pod okno. Po 8 minutach poleciała, bo widziała już chyba, że kolejna kolacja się zbliża.
Czajnik przyniósł spory kawałek, Wanda go przejęła na poręczy.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Dzieci jadły i piszczały. Jak Wanda odrywała kęs, wszystkie cztery się na niego rzucały.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wreszcie po kilkunastu minutach, maluchy jeden po drugim odpadały, o 20:37 nasycił się ostatni i już tylko Wanda skubała resztki. Wyszła o 20:47 z piórkiem przy dziobie.
Na poręczy doprowadziła się do porządku i za jakiś czas zasnęła w postaci zgrabnej kulki.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 21:52 przeniosła się za spaniem na próg.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
14 May 2026 09:30 · 16 May 2026 00:29
#322839 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2635 posts
  • Thank you received 41895
Dziś tata się jeszcze nie pokazał, nie dostarczył jak zwykle śniadania.

Wanda przed czwartą poleciała na blisko godzinę. Potem jeszcze trochę dosypiała na progu. Zaglądała do budki, przeglądała resztki, pilnowała dzieci
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


One na jej widok wszczynały alarm i skubały dziób.
Wanda o 6:06 wyszła na próg, o 6:22 poleciała. Maluchy prostowały skrzydła, czasem urządzały spacery, czasem skubały znalezione kostki.

Wanda wróciła pod okno o 7:47 i dzieci rozpoczęły koncert. Mama po 4 minutach poleciała, za jakiś czas widać było jej przelot z łupem i o 7:54 wylądowała na barierce z posiłkiem. Był duży, ale wydawał mi się wczorajszy.
Zaraz po kilku próbach Wanda wskoczyła z nim do budki i rozpoczęło się późne śniadanie.
Najpierw jadły trzy, czwarty przysypiał w kącie, dopiero po kilku minutach się zorientował, że śniadanie trwa.
Maluchy jadły żarłocznie, piszczały nawet już po dłuższym czasie napełniania brzuchów.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Karmienie zakończyło się po blisko 50 minutach, poszło chyba wszystko, Wanda wyszła na próg z piórkiem u dzioba. 

późne śniadanie - fragmenty

Potem przeniosła się na róg poręczy i tak siedziała czasem przeczesując piórka do 9:34.
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.421 seconds
Powered by Kunena Forum