Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - Łódź VEOLIA EC4 - 2026

#320523 by Daszka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

---
More
  • 35 posts
  • Thank you received 740
22.03. Wieści spod komina
Po dzisiejszej porannej obserwacji (i poprzednich w zeszłym tygodniu) jestem niemalże pewna, że Zoe i nasz czeski samiec wybrali już miejsce na lęg poza kamerami.
Kiedy przyjechałam pod komin zobaczyłam kogoś siedzącego na lampie na drugim kominie. Drugiego długo nie mogłam wyczaić, bo... Samiec w końcu ruszył się z lampy zrobił kilka kółek i przysiadł na daszku nad białymi panelami (na którym poprzednio przyłapałam parę na kopulacji). Posiedział trochę, po czym znów poszybował i zapikowawszy zniknął na chwilę za budynkami przed kominem. Pojawił się znów po chwili i wleciał na próg wnęki w której była niewidoczna Zoe i głośno sobie w tejże wnęce pogadali. Przypuszczam, że samiec przyniósł Zoe drobny prezent, ale nie jestem pewna.
Samiec wyleciał z wnęki i usiadł na wyższym białym panelu, za moment wyleciała Zoe i usiadła na niższym. Za chwilę oboje polecieli ale jakieś 2 minuty później Zoe wróciła i zniknęła we wnęce. Myślę, że mogła polecieć z prezentem do spiżarni. Potem znów pojawił się samiec i znów było spotkanie we wnęce. Więc 2 sokoły tam się mieszczą jak coś. Czy zmieszczą się młode😁?
Reasumując, ponieważ widziałam ich tam już przy poprzednich moich wizytach, a Zoe ewidentnie tam przesiaduje w głębi (o ile głębią można nazwać to okienko😉) myślę, że wybór padł właśnie na to miejsce. Czy to mądra decyzja, to się okaże. Mam nadzieję, że uda im się wyprowadzić tam lęg.

Zamieszczam jak zwykle beznadziejną, poglądową fotkę, dla rozeznania gdzie najprawdopodobniej nasze dzikuski postanowiły wydać na świat młode. Zdjęcie nie jest z dzisiaj, tylko z poprzedniej mojej bytności, ale nawet wtedy na zbliżeniu widać, że siedzi tam Zoe, a cień lecącego samca odkłada się na kominie. Wierzcie na słowo😛. Strzałką zaznaczyłam prawdopodobne miejsce lęgowe. Jak pisałam w poprzednim poście, jest to usytuowane w niższej części komina, na wysokości trzeciego pasa kolorystycznego.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Jeszcze ciekawostka: samiec zarówno jak siedział na białym panelu, jak i na daszku nad nimi, jeździł brzuchem po tychże elementach. Więc zaczynam się zastanawiać, czy on po prostu nie lubi czochrać się po brzuszku🙃?

Please Log in or Create an account to join the conversation.

---
More
  • 2476 posts
  • Thank you received 35738
Słaba to nadzieja na udany lęg w takim miejscu. Dlaczego ? Jak znam kominy to w takich miejscach są okienka przy których są lampy. Z kolei jak okienko to i parapet oczywiście ze spadkiem na zewnątrz komina. Czy tam utrzyma się jajko ? Wątpię, ale jest nadzieja. Być może wcześniej jakieś krukowate miały tam gniazdo i zostało trochę "towaru" z tego co naniosły. Niestety z tych fotek trudno to określić. Coś mi mówi, że Lusia będzie chciała to wszystko sama obejrzeć własnym okiem 
  • Latanie to najpiękniejsza ze sztuk.
#320562 by evanelina

Please Log in or Create an account to join the conversation.

---
More
  • 146 posts
  • Thank you received 2645
No, no, powitać Lusię w łódzkich progach to byłoby coś!

A dziś, z bardzo krótką wizytą wpadł samiec.

Scenariusz bez zmian.
#320602 by evanelina

Please Log in or Create an account to join the conversation.

---
More
  • 146 posts
  • Thank you received 2645
Oto samica weszła do budki!


 

Please Log in or Create an account to join the conversation.

---
More
  • 67 posts
  • Thank you received 1295
Pamiętna chwila dla drugiego z łódzkich gniazd.

Zoe w końcu zdecydowała się na wejście do budki i spędziła tam ponad 20 minut. Na poważnie wzięła się też za kopanie dołków, niestety poza zasięgiem kamery.

 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Przez moment miałem wątpliwości czy to na pewno Zoe, a nie obca samica, ale przy wyjściu pięknie pokazała policzki wszelkie wątpliwości rozwiewając. A co do samego wyjścia to był z nim drobny problem. Szybka wyraźnie wprowadziła samicę w konsternację, przynajmniej minutę przyglądała się i jeździła po niej dziobem. Całe szczęście w końcu udało się jej znaleźć wyjście bez wpadania w panikę.



 
Moderators: Ciuciekdziuniek
Time to create page: 0.424 seconds
Powered by Kunena Forum